Czy zorganizowane po raz trzeci w diecezji wielkie strażackie spotkanie nie jest próbą tworzenia tak potrzebnego duszpasterstwa mężczyzn?
Poznańskie Misterium Męki Pańskiej jest największym widowiskiem pasyjnym w Europie. Liczby doskonale ilustrują skalę wydarzenia, które od lat przyciąga rzesze uczestników z całej Polski.
Na co dzień widzimy ich w typowych, codziennych rolach. Mogą być mężem lub żoną, wychowują swoje dzieci lub są aktywną częścią życia rodzinnego. Od poniedziałku do piątku wypełniają też swoje obowiązki w pracy. Ludzie ci - wstępując na drogę zakonną - przyjęli jednak szczególne zobowiązania.
Diecezjalny, wielkopostny "dzień kobiet", który odbył się w Rypinie, był dla zgromadzonych pań kolejny raz okazją do wspólnej modlitwy i odkrywania wielkich wzorców, które daje nam Kościół.
Myśl wyrachowana: Kiedy człowiek robi, co chce, przestaje wiedzieć, czego chce.
Siostry salezjanki do domu w Pieszycach zaprosiły swoich podopiecznych na rekolekcje. Uczyli się na nich we właściwy sposób budować relacje z rówieśnikami, opiekunami i Panem Bogiem.
– Zamiast siedzieć z założonymi rękami i narzekać, że w Kościele nie ma miejsca dla facetów, sami postanowiliśmy je dla siebie stworzyć – mówi Waldemar Szczuka.
O odsłanianiu ran, porządkowaniu relacji i o tym, dlaczego św. Józef jest wzorem zrównoważenia emocjonalnego, mówi dr Adrian Kurcbart.
Obraz macierzyńskiego Boga jest mocno zakorzeniony w tradycji Kościoła, choć może nie jest obecny w powszechnej świadomości. Na ile współczesna teologia feministyczna jest spadkobierczynią tego nurtu? List, 11/2009