W wielu miejscach w świątyni Matki Bożej Pocieszenia, która w tym roku obchodzi 110. rocznicę konsekracji, można znaleźć ślady łączące ją z zakładami lniarskimi, ich pracownikami i założycielami.
Dawne beskidzkie wsie, których drewniane zagrody rozłożone malowniczo wzdłuż rzek w dolinach bądź na stokach okalających wzgórz, z wystrzelającą w niebo wysoką wieżą kościoła lub cerkwi odeszły w przeszłość. Murowana i betonowa współczesność wyparła tradycję.
Po każdej Mszy św. w kościołach Podbeskidzia będzie odmawiana modlitwa ułożona przez papieża Franciszka.
Czyje serce znajduje się w jednej ze ścian kościoła pokamedulskiego na Bielanach? Czemu służą dwa lustra w ołtarzu? Kto zbudował świątynię i dlaczego jest tak okazała, skoro reguła kamedulska jest tak surowa?
Podróż przez wieki śladem kolejnych żelazek, magli czy pralek, rzut oka na dawne dziadki do orzechów, skórzane wiadra strażaków, niezliczone widelczyki, nożyki, szczypczyki… Na takiej wystawie nie znudzisz się!
- Każda ikona jest dobra, jeśli jest tworzona z intencją, że chcę spotkać Jezusa - mówi Beata Bodzioch OV, która prowadzi pierwszy kurs pisania ikon w fundacji "Drachma" w Bielsku-Białej dla trzynastu osób.
Zaprojektowane przestrzenie i przedmioty kształtują nasze życie, nie tylko zmieniając jego jakość, ale także pozwalając nam wyrazić siebie jako twórców naszej codzienności. I choć dizajn długo był uważany za ubogiego krewnego sztuk pięknych, fotografii czy literatury z racji swojego ścisłego powiązania z produkcją masową i handlem, dziś już powszechnie uznawany jest za pełnoprawną dziedzinę sztuki.
Na podwórku wiejskiego domu stoi cała historia zbawienia. Uśmiechnięta gospodyni chętnie oprowadza po galerii. Wstęp bezpłatny, ale można zostawić ofiarę „na lakier”.
Jeśli obraz nie sprzyja modlitwie, jeśli jej przeszkadza, lepiej wynieść go z kościoła i powiesić w galerii – jeśli jest wartościowy artystycznie.
O duszpasterstwie łączącym tradycję z nowoczesnością, muzyce, która sprzyja zbliżeniu z Bogiem, oraz ciastach pieczonych przez pobożne parafianki mówi ks. Bogusław Kotewicz, proboszcz parafii w Jastarni.