Kiedy piłkarska reprezentacja Polski przegrała mecz eliminacji Mistrzostw Europy z drużyną Armenii, kibice histeryzowali, że przegraliśmy z „ogórkami”. Kto tak uważa, sam jest „ogórkiem”.
Rzadko na moich wargach jawi się wyraz „Beenhakker”, bo ma się on do ojczyzny jak kwiatek do kożucha. Wystarczy jednak spojrzeć w słowiańską twarz Jacka Krzynówka, by odzyskać wiarę w pełnokrwistość naszej reprezentacji.
Lubi wyzwania. Nie ważna dla niego marka klubu. Piłkarze mówią o nim: Beenhakker ma intuicję. W przeciętnym wypatrzy coś wyjątkowego, wyciśnie to, co najlepsze
Jeśli wierzyć niektórym mediom, to przez ostatnie dwa lata braliśmy udział w wycieczce na jakiś inny ląd, szkoda, że nie wiedziałem, bo zabrałbym ze sobą kąpielówki.
Piłkarska reprezentacja Polski po raz pierwszy w historii awansowała do finałów mistrzostw Europy.
Przypomnienie bliskowschodnich korzeni chrześcijaństwa i postać św. Efrema Syryjczyka były przedmiotem katechezy Benedykta XVI podczas audiencji ogólnej 28 listopada.